Planujesz wyjście w góry i chcesz uniknąć niespodzianek? Oto aplikacje górskie, które ułatwiają mi każdą wędrówkę.

Jedna rzecz ułatwiła mi wyjazdy w góry bardziej niż jakikolwiek nowy, drogi sprzęt. Nie wybitna kondycja, nie buty z membraną, a mój smartfon. Ale wcale nie dlatego, że robi świetne zdjęcia na Instagrama. Tylko dlatego, że odpowiednie aplikacje turystyczne ratują mi kolana, suche ciuchy i resztki godności na szlaku. Zaczynamy od tego najprzyjemniejszego momentu, czyli planowania na fotelu we własnym domu. Tu jeszcze wszystko jest możliwe, a nogi nie bolą.

Aplikacje na szlaku

Jak zaplanować trasę w góry? Najlepsze mapy turystyczne online i aplikacje

Zanim w ogóle założę plecak, wszystko zaczyna się w domu, na etapie planowania. Aplikacji z mapami górskimi jest obecnie cała masa, ale dzisiaj opowiem wam o moich ulubionych. Tych, które sam znam, testowałem w terenie i z których realnie korzystam. Uprzedzę tylko: nie ma obowiązku stosowania żadnej z nich. Ja je lubię, bo pomagają mi planować ciekawsze i bezpieczniejsze trasy, ale ciągle można chodzić tradycyjnie i “analogowo”, tak jak Maria Skłodowska-Curie 130 lat temu na Rysy. Sam mam pełno map papierowych, które bardzo lubię, ale dzisiaj skupmy się na technologii.

Zacznijmy od popularnych Google Maps. Używam ich tylko po to, żeby dojechać na górski parking i znaleźć sklep czy nocleg. I na tym koniec. Do samego chodzenia po górach Google nadaje się tak, jak ja na zawody strongmenów. Natomiast na myśl o dedykowanych aplikacjach górskich, cały aż promienieję. Jak nasza Maria.

Do planowania tras w domu używam trzech konkretnych narzędzi, które posiadają świetne, darmowe wersje przeglądarkowe:
• mapa-turystyczna.pl: Nasza polska klasyka. Jeśli chodzi o polskie szlaki turystyczne, to u mnie zdecydowany faworyt. Używam jej, aby szybko zderzyć moje ambicje z rzeczywistością.
• mapy.cz (obecnie Mapy.com): Czeska alternatywa, łudząco podobna do poprzedniczki. Działa na tej samej zasadzie, a rożnice sprowadzają się głównie do interfejsu. Ta mapa pokrywa jednak cały świat.
• Sharp Map: Korzystam z niej, ponieważ moim zdaniem ma najlepsze cieniowanie terenu na rynku. Świetnie widać tu układ grzbietów, dolin, a przede wszystkim nachylenie terenu.

Na szlaku

Profil wysokościowy i czas przejścia szlaku. Dlaczego warto to sprawdzać?

Dzięki tym aplikacjom możecie błyskawicznie określić, czy dana trasa jest na wasze siły. Wskazujecie punkt startu, miejsca, które chcecie odwiedzić i punkt końcowy. System sam wyliczy dystans oraz sumę podejść, która w górach jest zdecydowanie ważniejsza niż kilometry. Dla przykładu: Dolina Chochołowska w Tatrach ma jakieś 8 km długości, ale trzeba na tym dystansie pokonać około 350 metrów w pionie. Z kolei słowacki Krywań to “tylko” 6 km podejścia, ale w tym czasie pokonuje się prawie 1350 metrów w górę! To może zaboleć, zwłaszcza w upał.

Mapa turystyczna

Profil wysokościowy od razu też zdradza, czy szlak pnie się łagodnie i jednostajnie ku górze, czy czekają nas mordercze “ściany płaczu”. Osoby, które mają słabsze kolana, mogą dzięki temu zaplanować łagodniejszy wariant podejścia lub zejścia. Dodatkowo mapa-turystyczna posiada przydatne warstwy tematyczne, takie jak obszary programu „Zanocuj w lesie”, szlaki z dostępem dla psów, zagrożenie lawinowe czy aktualnie zamknięte odcinki szlaków. Wystarczy rzut oka i od razu wiemy, z czym przyjdzie nam się zmierzyć. SharpMap natomiast świetnie się sprawdzi, kiedy potrzebujecie trochę więcej szczegółów terenowych, np. w Tatrach, zwłaszcza zimą. Można przełączać podkład, sprawdzać nachylenie terenu, a jak się to powiąże z komunikatem lawinowym i aktualnymi warunkami, to można dostać na start sporo ciekawych wniosków. Zobaczcie sobie wszystkie i wybierzcie swoja ulubioną.

SharpMap

Gdzie sprawdzać pogodę w górach? Wiarygodna prognoza pogody dla turystów

Kiedy mam już gotowy plan wycieczki, sprawdzam, czy pogoda w górach pozwoli go zrealizować. Jeśli sprawdzacie warunki w Tatrach czy Karkonoszach dwa tygodnie wcześniej, patrząc na domyślną aplikację pogodową w smartfonie… to równie dobrze możecie postawić sobie tarota. Prognoza pogody w górach powinna spełniać dwa warunki. Uwzględniać wysokość nad poziomem morza oraz posiadać wysoką rozdzielczość modelu lokalnego.

Ogólna prognoza dla województwa małopolskiego nie powie wam, jaka pogoda będzie na Babiej Górze. To, że będzie wiało jest raczej pewne. Z jakich serwisów zatem korzystać?

 

Odbierz swój darmowy ebook

Jeśli lubisz takie wpisy - mam ich więcej. Co dwa tygodnie piszę o trasach, sprzęcie i górskich historiach. Na start ebook z polecanymi szlakami i moja lista sprzętu na Główny Szlak Beskidzki.

• Yr.no: Pierwszy serwis pochodzi aż z Norwegii. Filozofii nie ma, bo klikamy w lupkę, wpisujemy interesujące nas miejsce i patrzymy, cóż za niespodzianki przygotowała dla nas Matka Natura. Znajdziemy tu nie tylko miejscowości, ale też popularniejsze szczyty. A to na tym zależy nam w górach.
• Mountain-Forecast.com: Podobne informacje znajdziemy też w prognozie mountain-forecast, chociaż od jakiegoś czasu bardziej szczegółowe informacje dostępne są jedynie po wykupieniu subskrypcji. Tutaj też można łatwo zauważyć, jak zmienia się prognoza wraz ze wzrostem wysokości. Można kliknąć i sprawdzić, jaka temperatura panuje na szczycie, ale też kilkaset metrów niżej. Wraz ze zmianą wysokości, zmienia się też siła wiatru, zachmurzenie, czy opady.
• Meteoblue.com: Bardzo dużo informacji znajduje się w prognozach od meteoblue, a przy tym serwis ten jest bardzo czytelny i ma dobrą sprawdzalność. Tutaj też możemy sprawdzić prognozy dla określonych szczytów, więc od razu będziemy mieć lepszy pogląd chociażby na temperaturę, panującą na szczycie. W końcu nawet w czerwcu, powyżej pewnej granicy, spotkać możemy mróz i opady śniegu. Krótkie spodenki warto wtedy zamienić na coś bardziej odpowiedniego. Do tego mamy też wykresy związane z wiatrem, ale też z zachmurzeniem.
• Meteo.pl: Wygląda, jakby ktoś zaprojektował ten serwis w latach 90. i postanowił już nigdy go nie zmieniać. Ale wiecie, co też pochodzi z tamtych lat i nadal działa świetnie? (Zgadliście, ja). Serwis ICM Uniwersytetu Warszawskiego publikuje tzw. meteorogramy. Choć na początku mogą odstraszać, to kopalnia wiedzy. Sprawdzicie tu temperaturę, opady, ciśnienie oraz wysokość podstawy chmur, czyli kluczową sprawę, jeśli chcecie “zapolować” na zjawisko inwersji i piękne morze chmur w dolinach.

No i pamiętajcie o złotej zasadzie. Prognozy długoterminowe to wróżenie z fusów. W górach przyzwoitą sprawdzalność mają prognozy sięgające maksymalnie 2-3 dni do przodu. Ja obowiązkowo sprawdzam warunki dzień przed wyjściem oraz rano w dzień wyjścia na szlak.

Meteoblue

Jak spakować plecak w góry i zmniejszyć jego wagę? Poznaj Lighterpack

Przy jednodniowych wypadach waga bagażu nie ma wielkiego znaczenia. Jednak przy wielodniowych trekkingach, na przykład na Głównym Szlaku Beskidzki, kręgosłup może zacząć wydawać niepokojące dźwięki. Jak spakować plecak w góry z głową?

Z pomocą przychodzi darmowa aplikacja internetowa Lighterpack.com. Służy ona do tworzenia, analizowania i odchudzania list sprzętu. Działa trochę jak Excel, ale nie musisz znać żadnych formuł, bo wszystko liczy się samo. Zasada jest prosta. Wyciągasz wagę kuchenną i ważysz absolutnie wszystko. Producenci odzieży i sprzętu outdoorowego często mijają się z prawdą, zaokrąglając wagę produktów w dół w celach marketingowych. Ważysz więc powerbank, kabel do ładowarki, czołówkę i każdą skarpetkę z osobna.

Lighterpack
W Lighterpacku dzielisz swój ekwipunek w góry na kategorie, np. “Elektronika”, “Odzież”, “Apteczka”, “Biwak” itd. System wygeneruje  później czytelny wykres kołowy. Od razu widać, co waży najwięcej. Czasami aż trudno uwierzyć, że kilka niepozornych rzeczy jest w stanie mocno zwiększyć wagę plecaka. Jeśli twoja kosmetyczka waży kilogram, to może warto się zastanowić, czy wszystko w jej wnętrzu jest naprawdę niezbędne. Taką gotową listę można później wyeksportować do PDF oraz wydrukować, traktując ją jako checklistę do pakowania, by nigdy więcej nie zapomnieć czołówki czy kurtki przeciwdeszczowej.

Spakowany plecak

Nawigacja w góry offline. Jak nie zgubić się na szlaku bez zasięgu?

W górach brak zasięgu to codzienność. Przez to nie tylko nie wyślemy zdjęcia znajomym, ale też często nie sprawdzimy mapy. Tutaj z ratunkiem przychodzi nawigacja w góry offline, czyli mapy pobrane bezpośrednio do pamięci telefonu, które do działania potrzebują jedynie włączonego modułu GPS. Nie potrzebują one internetu ani sieci komórkowej. Wspomniane wcześniej aplikacje, pozwalają przed wyjazdem pobrać mapę danego województwa lub pasma górskiego (np. całe Tatry czy Karkonosze). W aplikacji mapa-turystyczna.pl ta opcja jest dodatkowo płatna, Mapy.com (dawne mapy.cz) pozwalają za darmo pobrać jedno państwo, SharMap planuję również umieścić tę opcję za płatną subskrypcją, a Organic Maps na dzień pisania tego tekstu pozwala pobierać mapy całkowicie za darmo.

Dzięki mapom offline w kilka chwil ustalisz swoją dokładną pozycję, no i jest nieocenione rozwiązanie, które zwiększa bezpieczeństwo i… ratuje stopy. Nie trzeba niekiedy kręcić się w kółko i zastanwiać, czy szlak naprawdę zawija w jakieś niepozorne krzaki.  W dodatku jest to świetna sprawa, gdy widoczność spadnie do zera, nadejdzie mgła lub zima zasypie oznaczenia na drzewach. Wystarczy zerknąć na telefon by poznać swoje położenie. Mapa pozwala przede wszystkim jednak sprawdzić, gdzie znajduje się najbliższa wiata turystyczna lub schronisko, w którym serwują ciepły żurek.

Nawigacja offline

Gdzie jest burza? Dobry radar burzowy i opadowy na szlaku

W mediach niestety ciągle usłyszeć można o tragediach związanych z porażeniem przez pioruny. Kiedy więc w powietrzu czuć już zbliżającą się burzę, na niebie coraz więcej ciężkich chmur, sięgam niekiedy po jakąś aplikację związaną z radarem burzowym i opadowym. Wybór też jest spory, niektóre dają bardzo dużo innych, dodatkowych danych, ale te wydają mi się najciekawsze: Windy, Monitor Burz, Blitzortung czy Pogoda & Radar.

Warto je sobie włączyć, sprawdzić i wybrać samemu tę, która będzie odpowiednia. Ich zasada działania jest podobna. Aplikacje te pokazują, gdzie rozwijają się komórki burzowe i opadowe, no i w którym kierunku się przesuwają. Można na tej podstawie przynajmniej pobieżnie wywnioskować, czy jest szansa, że… przejdzie bokiem. To oczywiście nie jest zachęta do tego, by tulić krzyż na Giewoncie do samego nadejścia nawałnicy. Absolutnie nie.

Raczej do lepszego planowania swojej wycieczki. Jeśli z daleka nadciąga burza, to możemy z wyprzedzeniem poszukać jakiejś wiaty i zamiast iść dalej, odpocząć, zjeść coś i przeczekać najgorsze pod dachem. Albo odwrotnie. Pocisnąć w stronę schroniska, żeby zdążyć przed wyładowaniami. Ja na przykład używałem tego też w czasie przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego. Gdy rano miało padać, to sprawdzałem, koło której godziny opady miały zanikać i na tej podstawie kalkulowałem, godzinę wyjścia.

Radary pogodowe

Aplikacje do rozpoznawania szczytów i roślin

Na koniec zostawiłem dwie kategorie aplikacji. Pierwsza to narzędzia, które pomagają zidentyfikować to, co widać na horyzoncie. Dzięki temu nie trzeba sie już kłócić ze znajomymi, czy ta góra w oddali to jednak Babia Góra, czy może Pilsko. Również tutaj na rynku jest sporo rozwiązań (niektóre płatne), więc polecam je sprawdzić i ewentualnie rozważyć, czy jest to coś, co może wzbogacić waszą wędrówkę.
• PeakFinder: Minimalistyczna aplikacja, która zamiast zdjęć generuje precyzyjny szkic linii horyzontu z podpisanymi nazwami szczytów i ich wysokością.
• PeakVisor: Bardziej zaawansowana technologicznie, oferuje rzeczywiste, trójwymiarowe odwzorowanie terenu.
• Polskie Góry: Rodzima aplikacja z polskim interfejsem.

PeakFinder

Jeśli tak jak ja lubicie natomiast rozwiązania w stylu retro, polecam też genialną stronę internetową udeuschle.com, na której w domu możecie wygenerować precyzyjną, cyfrową panoramę z dowolnego punktu na ziemi.

Z kolei dla fanów przyrody polecam aplikację Flora Incognita. To dzięki niej można się dowiedzieć nieco więcej o otaczającej nas przyrodzie. Wystarczy zrobić zdjęcia drzew lub kwiatów, a aplikacja podpowie nam, na co tak naprawdę patrzymy.

No i na koniec coś, czego mam zamiar używać jak najrzadziej na szlaku. Dzięki aplikacji Ratunek można w razie wypadku lub nagłego zagrożenia zdrowia znacznie szybciej wskazać ratownikom, gdzie do tej groźnej sytuacji doszło. Aplikacja automatycznie wysyła dokładne współrzędne GPS. To diametralnie skraca czas akcji ratunkowej, a to ważne w kontekście ratowania czyjegoś zdrowia lub życia.

Flora Incognita
Jak mądrze korzystać z telefonu w górach?

Pamiętajcie o jednej, najważniejszej rzeczy: posiadanie tych wszystkich aplikacji w kieszeni nie oznacza, że podczas wycieczki trzeba cały czas gapić się w ekran smartfona. Najlepsza aplikacja to ta, o której na szlaku można całkowicie zapomnieć. Kiedy pogoda dopisuje, a oznaczenia szlaków są jasne i widoczne, mój telefon leży głęboko w plecaku. Ostatnio na Głównym Szlaku Świętokrzyskim wyłączyłem go całkowicie, żeby oszczędzać baterię na sytuacje awaryjne.

Główny Szlak Świętokrzyski namiot

Jednak gdy słońce nagle chowa się za chmury, szlak znika w gęstych zaroślach, a gdzieś za plecami zaczyna niepokojąco mruczeć burza… wtedy warto mieć w kieszeni coś więcej, niż tylko ładny aparat do robienia selfie. Mam nadzieję, że te narzędzia pomogą wam zaplanować niejedną bezpieczną i piękną wyprawę. Dajcie znać w komentarzach poniżej z czego korzystacie najchętniej na szlaku!

Jeśli lubisz takie wpisy – mam ich więcej. Co dwa tygodnie piszę o trasach, sprzęcie i górskich historiach. Na start ebook z polecanymi szlakami i moja lista sprzętu na Główny Szlak Beskidzki.

Koszulki termoaktywne

Pochłonęły Cię górskie wędrówki?

Sprawdź mój wyjątkowy przewodnik górski

Przydatne? Dzięki za napiwek!

Postaw kawę

Dołącz do Patronów

Wspieraj na Patronite

 

Mateusz Stawarz

Miłośnik machania nogami i kawy we wszystkich postaciach. W 2015 roku założyłem tego bloga – Zieloni w podróży. Chwile później swoimi przygodami postanowiłem dzielić się również w formie filmów. Dlaczego akurat „Zieloni w podróży”? To proste. Kiedy lata temu rozpoczynałem swoją turystyczną przygodę z kolegą, o wędrówkach nie mieliśmy zielonego pojęcia.

Zostaw komentarz

×