Barania Góra to drugi co do wysokości szczyt Beskidu Śląskiego i miejsce, gdzie Wisła zaczyna się od strumyka, który można przeskoczyć.

Barania Góra to drugi co do wysokości szczyt Beskidu Śląskiego i jedno z tych miejsc, które naprawdę warto odwiedzić. Ja wiem, zawsze się tak pisze, ale tym razem powód jest bardzo konkretny. To tu zaczyna się Wisła. W Beskid Śląski wybrałem się trochę przy okazji, a że znalazłem wolną chwilę na jakieś wędrowanie, to szybko musiałem wykombinować jakiś ciekawy szlak. Na Baraniej Górze byłem już kilkukrotnie, ale jakoś się nigdy nie złożyło, by wybrać się tam na szczyt szlakiem przez dolinę Białej Wisełki. Wyszło świetnie, bo ten plan zaowocował spokojną, wiosenną pętla z dobrą historią i widokami.

Barania Góra i widoki ze szczytu

Stałem przy małym strumyku w Dolinie Białej Wisełki i patrzyłem na wodę, która za tysiąc kilometrów wpadnie do Bałtyku jako jedna z największych rzek w tej części Europy. Trudno w to uwierzyć stojąc przy czymś, co można przeskoczyć. Ale tak to już jest z wielkimi rzeczami – wszystko kiedyś od czegoś się zaczyna. Zacznijmy jednak od szerokiego na metr strumyka, który dotrze kiedyś do Bałtyku.

Barania Góra wznosi się na wysokość 1220 m n.p.m. Tyle wystarcza, żeby wskoczyła na honorne, drugie miejsce w klasyfikacji najwyższych szczytów Beskidu Śląskiego. Tę pierwszą pozycję dumnie dzierży Skrzyczne (1257 m n.p.m.), które swoją drogą ze szlaku bardzo dobrze widać. Przez szczyt Baraniej Góry przechodzi Główny Szlak Beskidzki, czyli najdłuższy szlak turystyczny w polskich górach. Ma blisko 500 km długości, a jego skrajne punkty to Wołosate w Bieszczadach i Ustroń w Beskidzie Śląskim właśnie. Na szczycie znajduje się wieża widokowa, nie brakuje rozległych panoram, no i jest tam gdzie usiąść, by odpocząć.

W drodze na Baranią Górę

Szlak na Baranią Górę – mapa, czas przejścia i informacje praktyczne

Na Baranią Górę wybrałem się niebieskim szlakiem z Wisły Czarne przez dolinę Białej Wisełki. To taka klasyczna wycieczka, natomiast postanowiłem ją przedłużyć o bardzo atrakcyjny spacer grzbietem i powrót przez Cieńków Wyżni i Postrzedni.

  • Punkt startowy: Wisła Czarne. Kilka dużych, płatnych parkingów. W okolicy, po prawej stronie drogi, znajduje się też parking darmowy udostępniony przez Nadleśnictwo. Warto być wcześnie, bo szybko się zapełnia.
  • Trasa: Wisła Czarne – [niebieski] – Kaskady Rodła – Barania Góra (1220 m) – [zielony] – Gawlasi – [żółty] – Cieńków Wyżni i Postrzedni – [niebieski] – Wisła Czarne.
  • Dystans: około 18 km, 800 m przewyższenia i 6 godzin marszu bez dłuższych przerw. Doliczcie je jednak koniecznie, bo na trasie jest gdzie odpoczywać i podziwiać widoki.
  • Trudność: Średnia. Nic technicznie trudnego, ale solidne przewyższenie i długość wycieczki może dać się we znaki osobom o słabszej kondycji.
  • Bilety wstępu: Wstęp na szlak jest bezpłatny.
  • Wycieczka z psem: Tak, na Baranią Górę można wejść z psem ale… nie tym szlakiem. Ten przecina rezerwat przyrody, gdzie wejście jest niemożliwe. Jeśli chcesz iść na Baranią Górę z psem, to wybierz szlak czarny doliną Czarnej Wisełki, a następnie czerwony na szczyt.
  • Wózek dziecięcy: Tylko na pierwszym, asfaltowym fragmencie Doliny Białej Wisełki (ok. 2,5 km). Dalej, po wejściu na ścieżkę leśną w stronę Kaskad Rodła, zaczynają się kamienie i korzenie, więc trzeba by mieć iście ułańską fantazję i masę siły, by się na to wyzwanie porwać.

Doliną Białej Wisełki – szum wody przez dwie godziny

Szlak niebieski zaczyna się raczej bez wielkich emocji. Dosłownie, bo pierwszy odcinek to szeroka, asfaltowa droga wzdłuż Białej Wisełki. W okolicy bez trudu znajdziecie płatne parkingi, ale przy starcie, po prawej stronie drogi, znajduje się nawet jeden darmowy. Warto być wcześnie, bo zapełnia się on szybko. Zerknijcie na mapę powyżej. Droga wije się wzdłuż rzeki, no i nie stwarza większych problemów. Ten wstępny fragment wycieczki da się też pokonać z dzieckiem w wózku, więc może być to ciekawy pomysł na spacer. Dalej jednak, po mniej więcej godzinie marszu, robi się już znacznie ciekawiej.

Dolina Białej Wisełki

W międzyczasie jednak, w stromych zboczach wspinających się ponad Białą Wisełką, odsłania się… flisz karpacki. To taka struktura składająca się z wielu, naprzemiennie ułożonych na sobie skał osadowych. Trochę jak warstwy w torcie albo wafelku. Cały ten proces trwał miliony lat, ale to właśnie te skały budują nasze Beskidy. Co ciekawsze, kiedyś tworzyły one morskie dno. Dalszy marsz to sielanka, ale po chwili szlak odbija w prawo na drogę leśną i tu zaczyna się właściwa wycieczka. W końcu robi się głośno, a w zasięgu wzroku pojawiają się liczne kaskady i progi wodne.

Kaskady Rodła

Kaskady Rodła – o nazwie, która ma historię

Kaskady Rodła to zespół kilkunastu naturalnych progów i wodospadów na Białej Wisełce. Największe progi sięgają 5 metrów wysokości, a te mniejsze, no… są mniejsze. Otoczenie jest naprawdę malownicze, bo ścieżka wije się głęboką doliną, ale równie ciekawa jest i sama nazwa tego miejsca. Rodło to znak, który w 1932 roku przyjęty został przez Związek Polaków w Niemczech, organizację walczącą o prawa polskiej mniejszości. Organizacja ta nie mogła w tamtych czasach wykorzystać polskich symboli i potrzebowała znaku, który w sprytny sposób odwoływałby się do jedności narodowej. Janina Kłopocka zaprojektowała grafikę w kształcie stylizowanego „S”. W założeniu symbol ten odwzorowywał bieg Wisły z zaznaczonym Krakowem. Kaskadom na Białej Wisełce nadano aktualną nazwę w 1987 roku, czyli w 65. rocznicę powstania Związku.

Efektowne Kaskady Rodła

Źródła Wisły na zboczach Baraniej Góry – Biała i Czarna Wisełka

Barania Góra jest naprawdę ciekawym szczytem, no i nie dziwi fakt, że na wycieczki wybierano się tam już na początku XIX wieku. Pewnie i wtedy zadawano sobie pytanie: „A gdzie właściwie zaczyna się ta Wisła?” No i odpowiedź jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. W górach trudno niekiedy wskazać jeden konkretny potok, który przeistacza się w wielką rzekę. Często odpowiadają za to liczne strumyki czy niewielkie cieki wodne. Nie inaczej jest w przypadku Wisły. Ze zboczy Baraniej Góry spływa kilka potoków. Najważniejsze z nich to Czarna i Biała Wisełka. Te ostatnią tworzą jeszcze przede wszystkim potoki Głębczański, Roztoczny i Wątrobny. No i już teraz brzmi to skomplikowanie, ale gdy wody Czarnej i Białej Wisełki połączą się Jeziorze Czerniańskim, to wypływa z niego już… Wisełka. Jeszcze nie Wisła.

Odbierz swój darmowy ebook

Jeśli lubisz takie miejsca - mam ich więcej. Co dwa tygodnie piszę o trasach, sprzęcie i górskich historiach. Na start ebook z polecanymi szlakami i moja lista sprzętu na Główny Szlak Beskidzki.

Dopiero kawałek dalej, gdy przyjmie ona wody Malinki, staje się Wisłą, którą wszyscy już zapewne znamy. W taki mniej więcej sposób rozpoczyna się jej trwająca ponad 1000 kilometrów podróż w kierunku Bałtyku. Strumyk, który dałoby się przeskoczyć, minie Kraków, przepłynie przez Warszawę i ponad tysiąc kilometrów później skończy w morzu. Powiem wam, że to bardzo ciekawe uczucie. Od tego miejsca też szlak zaczyna nieco bardziej stromo piąć się wyżej. Raczej nie ma tam nic trudnego i nie kojarzę etapów, które mogłyby kogoś „zadusić” trudami podejścia, ale droga na szczyt jest dosyć długa. Mapy sugerują, że wejście na Baranią Górę tym wariantem to kwestia 2:50 h. Marsz jest jednak przyjemny, a im wyżej, tym więcej można zobaczyć.

Blisko górnej granicy lasu

Może nie jest to ten sam poziom euforii, co znalezienie zapomnianej dychy w kieszeni starej kurtki, ale uczucie jest bardzo zbliżone. Ścieżka w końcowym etapie wije się obszernymi zakosami, a następnie łagodnym trawersem wyprowadza na grzbiet. No i tutaj wszystko się zmienia. Las ustępuje miejsca widokom, a do szczytu jest z tego miejsca raptem kilka minut dreptania. Na północy widać charakterystyczne Skrzyczne, a przede mną rysuje się już w oddali wieża widokowa na wierzchołku Baraniej Góry.

Barania Góra – na szczycie

Wspomniana konstrukcja ma 15 metrów wysokości i moim zdaniem jest niespecjalnie urodziwa. Konstrukcja z kratownicy pozwala w dodatku zobaczyć wszystko, co znajduje się pod stopami i wiem, że nie każdy za takim rozwiązaniem przepada. Zapewnia jednak naprawdę rozległe widoki, więc całą resztę można jej darować. Na tarasie widokowym znajduje się stylowa tablica z opisaną panoramą, no i to zawsze dobra sprawa, bo szczytów, które widać jest cała masa, a może nawet i dwie. Na wierzchołku znajdzie się też kilka ławek, gdzie można usiąść, by oddać się podziwianiu krajobrazów.

Widoki z Baraniej Góry

Pięknie prezentuje się Babia Góra, Pilsko, czy cała grupa Romanki i Lipowskiego Wiechu z Rysianką. Gdzieś w oddali majaczy też Worek Raczański. Poza tymi bardziej oczywistymi kierunkami, jak Beskid Mały czy Żywiecki, przy dobrej pogodzie da się też zaobserwować Tatry czy Małą Fatrę. Po krótkiej przerwie ruszyłem dalej. Do końca zastanawiałem się, którym szlakiem podążyć, jednak tego dnia postawiłem na widoki. Wybrałem oznaczenia zielone (przez chwilę razem z czerwonymi GSB) i skierowałem swoje kroki na północ, ku niepozornemu szczytowi o nazwie Gawlasi. Szlak na tym odcinku jest bardzo przyjemny, bo teren tylko nieznacznie faluje. W dodatku można tam nacieszyć oczy, chociaż okoliczne drzewa z każdym rokiem stają się coraz wyższe.

W kierunku Gawlasiego

Cieńków Wyżni, Postrzedni i Niżni

W końcu docieram do skrzyżowania szlaków i wybieram ten, oznaczony na żółto. Od tego momentu czeka mnie bardzo przyjemny spacer. Ścieżka prowadzi łagodnie w dół, no a w czasie wędrówki nie brakuje widoków. Grzbiet, na którym znajdują się Cieńków Wyżni, Postrzedni i Niżni był w przeszłości prężnym ośrodkiem pasterskim w Wiśle. Dzisiaj po tych czasach zostały już wspomnienia, ale też rozległe jeszcze panoramy. Na grzbiecie są wiaty, ławki, no i przy dobrej pogodzie tworzy to okazję do bardzo miłego wypoczynku. Szczególne wrażenie robi widok w kierunku Jeziora Czerniańskiego, nad którym wznosi się Zameczek na Zadnim Groniu.

Powrót przez Cieńków

Zamek 21 stycznia 1931 roku został uroczyście przekazany prezydentowi Ignacemu Mościckiemu. Dziś Zameczek jest wciąż rezydencją prezydenta RP, ale udostępnia się go do zwiedzania w grupach za uprzednim zgłoszeniem. Wewnątrz zachował się m.in. oryginalny gabinet Mościckiego z biurkiem, telefonem i dywanem, po którym chodził prezydent. Podobno w pełni sprawna jest też oryginalna armatura w łazience. Wycieczkę kończę tuż pod szczytem Cieńkowa Niżniego. Od żółtego szlaku odchodzi w kierunku Wisły Czarne znakowana na niebiesko ścieżka spacerowa. Niknę między domami i po kilku minutach jestem ponownie na parkingu. Całą pętla to wycieczka na mniej więcej 6 godzin, chociaż to czas samego marszu. Warto do tego dodać czas potrzebny na przerwy, bo okolica jest niezwykle malownicza.

Jezioro Czerniańskie w oddali

Alternatywna pętla – powrót doliną Czarnej Wisełki

Jeśli chcesz zobaczyć obie doliny, czyli Białą i Czarną Wisełkę, to możesz zrobić klasyczną pętlę przez źródła. Ze szczytu Baraniej Góry schodzisz w kierunku schroniska Przysłop, a dalej wzdłuż czerwonych oznaczeń. Po jakimś czasie dołączy do niego szlak czarny, który biegnie doliną Czarnej Wisełki Właśnie. To trochę krótszy, ale mniej widokowy wariant niż moja pętla przez grzbiet. Pozwala on natomiast w czasie jednej wycieczki zobaczyć wody zarówno Białej, jak i Czarnej Wisełki.

Szlak na Baranią Górę z Wisły – najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Ile się idzie na Baranią Górę z Wisły Czarne?

Wejście niebieskim szlakiem przez Dolinę Białej Wisełki i Kaskady Rodła na szczyt zajmuje około 2:45 – 3:00 h samego marszu. Cała opisana pętla przez grzbiet Cieńkowa to trasa na około 5:30 – 6:00 h (dystans ok. 18 km).

Czy na Baranią Górę można wejść z psem?

Tak, ale nie każdym szlakiem. Szczytowe partie leżą w granicach rezerwatu przyrody, gdzie panuje zakaz wprowadzania psów. Niebieski szlak niestety go przecina. Warto wybrać więc szlak czarny doliną Czarnej Wisełki, a dalej czerwony na szczyt. Na Baranią Górę z psem można też wybrać się czarnym szlakiem z Kamesznicy, lub czerwonym od północy, idąc od strony Magurki Wiślańskiej.

Gdzie jest parking w Wiśle Czarne pod Baranią Górą?

Najwygodniejszym miejscem startu jest Wisła Czarne (przy rozwidleniu dolin Białej i Czarnej Wisełki). Znajduje się tam kilka parkingów prywatnych (płatnych zazwyczaj 15–20 zł za dzień) oraz bezpłatny parking leśny Nadleśnictwa Wisła, który w słoneczne weekendy szybko się zapełnia.

Czy szlak na Baranią Górę przez Kaskady Rodła jest trudny?

Nie, pod względem technicznym szlak jest łatwy – nie ma tu łańcuchów ani niebezpiecznych przepaści. Jedyną trudnością może być długość wycieczki oraz podejście po nierównych kamieniach i korzeniach powyżej Kaskad Rodła, które po deszczu bywają śliskie.

Czy da się wjechać na szlak wózkiem dziecięcym?

Tylko na początkowym fragmencie. Asfaltowy odcinek w Dolinie Białej Wisełki (ok. 2,5 km) doskonale nadaje się na spacer z wózkiem. Przy wejściu w las na właściwy szlak górski wózek trzeba jednak zawrócić.

36 pomysłów na wycieczki w Tatrach

Darmowy ebook, 119 stron. Pobrało go już 4660 osób. Co jakiś czas wysyłam też listy o trasach, sprzęcie i górskich historiach.

Góry Wzywają 2027

Na szlaku jesteśmy kilkanaście dni w roku. Na resztę mam kalendarz „Góry Wzywają 2027”. To dwanaście kadrów z moich wędrówek, każdy egzemplarz podpisany.

Zobacz kalendarz
Mateusz Stawarz

Chodzę po górach. Opowiadam historie. Przewodnik Beskidzki, autor książki, twórca filmów. Górskie wędrówki odkryłem dopiero po studiach, ale już wtedy wiedziałem, że chcę być na szlaku tak często, jak to tylko możliwe. Od 2015 roku zamieniam swoje przygody w historie i sprawdzam, co dzieje się w głowie, kiedy zostajesz sam z plecakiem, górami i ciszą.

Zostaw komentarz

×