Jeżeli szukacie miejsca na krótki i przyjemny spacer w Tatrach, to Dolina Strążyska jest dla was

Dolina Strążyska to miejsce, które niemal automatycznie przychodzi mi na myśl, gdy tylko zastanawiam się, gdzie wybrać się na krótką i przyjemną wycieczkę w Tatrach. Szlak jest nie tylko spacerowy, ale ma przede wszystkim sporo uroku. Może brakuje po drodze typowych, otwartych panoram, ale to właśnie z tej doliny Giewont prezentuje się najpiękniej.

Polana Strążyska z widokiem na Giewont

Północna, okazała ściana „Śpiącego Rycerza” zachwyca ogromem, no i jeśli chcecie tę górę pooglądać sobie z bliska, to Polana Strążyska będzie najlepszym ku temu miejscem. W czasie wycieczki odwiedzić można także malowniczy wodospad, a w sezonie turystycznym wstąpić na herbatę czy szarlotkę. No czego tu nie lubić?

Dolina Strążyska i Wodospad Siklawica – trasa w skrócie

Z parkingów przy wylocie doliny do Polany Strążyskiej idzie się 40 minut płaską, szeroką drogą wzdłuż potoku, a do Wodospadu Siklawica dochodzi kolejne 10 minut po kamieniach. Cała wycieczka tam i z powrotem to około 1:40 h marszu. Warto jednak zabawić na miejscu nieco dłużej, usiąść na ławce, napić się herbaty na polanie, czy podejść do wodospadu. Trudności w zasadzie nie ma, poza jedną, dosyć podstępną. W drodze do Siklawicy jest sporo śliskich kamieni. Uważajcie.

    • Trasa: parking przy ul. Strążyskiej – [czerwony] – Polana Strążyska – [żółty] – Wodospad Siklawica i powrót tym samym szlakiem
    • Dystans / przewyższenie / czas: 4,8km tam i z powrotem, 200 m w górę, 1:40 h samego marszu według map
    • Trudność: spacer; jedyny kamienisty i śliski odcinek to ścieżka z polany do wodospadu
    • Start i parking: Zakopane, koniec ul. Strążyskiej, kilka prywatnych parkingów, 30–40 zł (2026)
    • Z Krupówek pieszo: około 20 minut do wylotu doliny
    • Bilety: wstęp do Tatrzańskiego Parku Narodowego jest płatny, kasa przy wejściu do doliny: 11 zł normalny, 5,50 zł ulgowy w 2026
  • Toalety: tylko przy kasie TPN, w dolinie i na polanie już ich nie ma
  • Jedzenie: sezonowy bufet na Polanie Strążyskiej (Herbaciarnia Parzenica), schroniska brak
  • Wózek: z pompowanymi kołami do Polany Strążyskiej tak, do Siklawicy nie
  • Pies: nie, na ten szlak nie można zabrać psa

Dolina Strążyska to jedna z najspokojniejszych tras, jakie znam w Tatrach. Te trochę ambitniejsze, od reglowych spacerów po Orlą Perć, zebrałem w darmowym ebooku z 36 tatrzańskimi trasami.

Ile się idzie Doliną Strążyską? Polana i wodospad Siklawica

Wycieczka zaczyna się na parkingu przy ul. Strążyskiej. Na Polanę Strążyską idzie się z tego miejsca około 40 minut, a do pokonania jest w tym czasie niecałe 200 metrów przewyższeń. Tyle, że w zasadzie się tego nie czuje. Ten fragment szlaku nada się na wędrówkę z dziećmi w wózku, przy czym dobrze, jeżeli wózek ma duże, pompowane koła. Na polanie czeka bufet, herbata, a do tego ławki, z których można podziwiać okazały Giewont.

Z polany warto jednak się “szarpnąć” na dodatkowe 10 minut marszu wzdłuż żółtych oznaczeń w kierunku Wodospadu Siklawica. Tam prowadzi już ścieżka po kamieniach, czasami wyjątkowo śliskich,  więc wózek trzeba zostawić na dole. Skoro jednak dotarliście tak daleko, to szkoda byłoby zawracać kilka kroków przed samym wodospadem. Z tym odbiciem cała wycieczka tam i z powrotem zajmuje dodatkowe 20 minut marszu.

Kolejne opcje to już propozycje dla nieco bardziej wytrwałych. Przez Dolinę Strążyską prowadzi jeden z najpopularniejszych szlaków podejściowych na Giewont. Czerwony szlak rusza z polany w górę przez Grzybowiec. Natomiast w okolicy odchodzi też szlak czarny na Sarnią Skałę. To dodatkowa godzina marszu, no i warto podjąć wyzwanie, bo widoki ze szczytu naprawdę mogą się podobać. Zostawiam film z tej wycieczki.

Szeroka, płaska ścieżka czerwonego szlaku w Dolinie Strążyskiej

Dolina Strążyska – parking i jak dojechać z Zakopanego

Niewątpliwą zaletą wycieczki do Doliny Strążyskiej jest to, że z Zakopanego jest po prostu blisko. Z zakopiańskich Krupówek do wylotu doliny dotrzecie w mniej więcej 20 minut. Na szlak śmiało możecie więc ruszyć z miejsca, w którym nocujecie, jeśli jest względnie blisko.

Jeżeli podróżujecie do Zakopanego samochodem, to najzwyczajniej na świecie obierzcie kierunek na „Dolinę Strążyską”. Przy ulicy Strążyskiej, a jakże, znajduje się kilka płatnych parkingów, no i tam też zaczyna się czerwony, interesujący was szlak. Na miejsce dotrzecie także dzięki kursującym busom i komunikacji miejskiej. Tych najwygodniej szukać w okolicy dworca.

W 2026 roku postój przy dolinie kosztuje 30–40 zł. W wakacje i w weekendy miejsca kończą się przed południem, więc albo przyjedźcie rano, albo spróbujcie szczęścia późnym popołudniem. Dojedziecie tu też komunikacją publiczną, albo po prostu dojdziecie pieszo, jeśli macie nocleg w okolicy. Kto nocuje w okolicach Wielkiej Krokwi, może dojść czarnym szlakiem Drogą pod Reglami.

Zielony las i potok w Dolinie Strążyskiej po deszczu

Szlak przez Dolinę Strążyską do Polany Strążyskiej

Szlak w kierunku Polany Strążyskiej rozpoczyna się od szerokiej i równej drogi. W pobliżu znajdziecie kasę Tatrzańskiego Parku Narodowego, gdzie należy wcześniej wykupić wejściówkę. Na miejscu skorzystać możecie również z toalet. Formalności nie powinny potrwać zbyt długo i wkrótce będziecie mogli cieszyć się leniwym spacerem.

Strążyski Potok płynący wzdłuż szlaku

Na trasie jest tak spokojnie, że gdybyście się zastanawiali czy do Doliny Strążyskiej można zabrać dzieci, to odpowiedź może być tylko jedna: można, a nawet trzeba! Przeszkodą nie będzie nawet fakt, że wasza pociecha nie umie jeszcze chodzić, bo jeśli macie nieco uporu i wózek z dużymi, pompowanymi kołami, to ją do niego wrzućcie i niech ogląda sobie drzewka i inne Giewonty. Podłoże bywa niekiedy kamieniste, w końcu to Tatry, ale nie powinniście mieć żadnych problemów, by dotrzeć na Polanę Strążyską.

Giewont widoczny między drzewami w drodze na Polanę Strążyską

Przesadnie cudownych widoków się nie spodziewajcie, przynajmniej w tej pierwszej części wędrówki, ale sporo cienia będzie zaletą w czasie upalnych dni. Tuż obok szumi Strążyski Potok, który niekiedy przekracza się dzięki drewnianym mostkom. W pierwszych minutach wędrówki wypatrujcie leśniczówki, a nieco dalej kilku charakterystycznych, wapiennych skał – Kominów Strążyskich.

Spacer szlakiem przez Dolinę Strążyską

[Dolina Strążyska – ciekawostka]

Nazwa doliny upowszechniła się dzięki występującemu w gwarze podhalańskiej słowu “strąga”. Oznaczało ono po prostu zagrodę, w której doiło się owce.

W końcu, po kilkunastu minutach marszu przez Dolinę Strążyską, gdzieś w oddali zacznie się pokazywać szczyt Giewontu. Najpierw nieco nieśmiało, ale z każdym krokiem jego sylwetka będzie się wydawać coraz bardziej okazała. Nie zadzierajcie jednak głowy wyłącznie w kierunku Śpiącego Rycerza. Zerknijcie czasami na otoczenie, a z pewnością znajdziecie charakterystyczną Skałę Jelinka. Poznacie ją dzięki tablicy pamiątkowej ku czci czeskiego działacza na rzecz przyjaźni polsko-czeskiej.

 

Polana Strążyska z widokiem na Giewont

Polanę Strążyską rozpoznacie bez trudu. Wznoszący się ponad 800 metrów ponad dno doliny Giewont nie pozwoli się wam pomylić. Niezwykle malowniczy krajobraz uzupełnią też zabytkowe, pasterskie szałasy, a przede wszystkim… kamień. Nie taki zwyczajny jednak, bo wielki głaz jest już stałym elementem zdjęć na Polanie Strążyskiej. Doczekał się on swojej potocznej nazwy, która, co ciekawe, nie ma nic wspólnego z Tatrami. Turyści bowiem ochrzcili ową skałę nazwą Sfinks.

Północna ściana Giewontu nad Polaną Strążyską

Dolina Strążyska jest miejscem, w którym nie znajdziecie schroniska. Pamiętajcie o tym, wybierając się na wycieczkę, zwłaszcza że niektóre źródła nieprawidłowo podpisują budynek, który wznosi się na polanie. W sezonie turystycznym zapach szarlotki rzeczywiście niesie się daleko, a to za sprawą działającego okresowo bufetu. W Herbaciarni Parzenica dostaniecie coś ciepłego do picia, ale na wygody nie liczcie.

Herbaciarnia Parzenica na Polanie Strążyskiej

36 pomysłów na wycieczki w Tatrach

Darmowy ebook, 119 stron. Pobrało go już 5070 osób. Co jakiś czas wysyłam też listy o trasach, sprzęcie i górskich historiach.

Jak dojść do Wodospadu Siklawica?

Spacer urokliwą doliną i wypoczynek na Polanie Strążyskiej to świetny pomysł, żeby spędzić nieco czasu na łonie natury. Jeśli jednak macie w sobie nutkę odkrywcy, a kondycja waszych nóg na to pozwala, to koniecznie pomyślcie o krótkim wypadzie w stronę Wodospadu Siklawica. To tylko dodatkowe 10 minut spaceru, więc byłoby smutno to miejsce odpuścić.

Kamienista ścieżka żółtego szlaku z Polany Strążyskiej do Wodospadu Siklawica

Jak dotrzeć do Wodospadu Siklawica? W górnej części Polany Strążyskiej poszukajcie oznaczeń żółtego szlaku, a następnie wąską, krętą i niezbyt wygodną ścieżką podążajcie przed siebie. Jeśli na wycieczkę zabraliście wózek, to niestety w tym miejscu kończy się sprzyjająca mu trasa. Równa droga zamienia się w wyłożony głazami trakt, a kamienie te bywają naprawdę wyjątkowo śliskie. Uważajcie.

Wodospad Siklawica w Dolinie Strążyskiej

Wodospad Siklawica – wysokość i czym różni się od Siklawy

Siklawica to wodospad opadający mniej więcej z wysokości 23 metrów, ale patrząc na niego, od razu można zauważyć, że składa się on z dwóch kaskad. Ta dolna, to której można podejść, ma wysokość około 12 metrów. Otoczenie jest w tym miejscu naprawdę malownicze, no i nie brakuje głazów, na których można usiąść, by pooglądać ten tatrzański wodospad. Pamiętajcie jednak, że Siklawica, a Siklawa, to dwa, zupełnie różne twory. Ta druga to potężny wodospad opadający z progu Doliny Pięciu Stawów Polskich.

Dwie kaskady Wodospadu Siklawica

Czy warto iść do Doliny Strążyskiej? Moja opinia

Wycieczka do Doliny Strążyskiej to naprawdę bardzo ciekawy sposób spędzenia czasu, kiedy szukacie czegoś spacerowego, albo gdy pogoda nie pozwala, by ruszyć ku wysokim szczytom. Całość wędrówki powinniście zamknąć w mniej więcej dwóch godzinach, ale kto wam zabroni posiedzieć nieco dłużej na polanie? Na pewno nie ja! Komu kondycja dopisuje, ten niech rozważy przedłużenie wycieczki o wyjście na Sarnią Skałę. To naprawdę malownicza góra piętra reglowego.

Na parking wrócicie natomiast tym samym szlakiem, którym podchodziliście. Ciekawym pomysłem na leniwe dreptanie w Tatrach może być też wycieczka do Doliny Kościeliskiej. Więcej podobnych propozycji znajdziecie natomiast we wpisie o łatwych szlakach w Tatrach.

Dolina Strążyska z wózkiem i z dziećmi

Droga jest szutrowa, miejscami kamienista, no i ma kilka niewielkich, ale jednak podjazdów. Spacerówka na małych kółkach może i da radę, ale na pewno okupicie to sporym wysiłkiem i frustracją. Wózek z dużymi, pompowanymi kołami natomiast powinien sobie poradzić znacznie lepiej. Gdybyście chcieli podejść do Wodospadu Siklawica, to wózek musicie zostawić na polanie, bo tam wasz upór raczej już nie wystarczy. Trasa ta jest prosta, więc jeśli wasze dziecko potrafi już się poruszać na dwóch kończynach, to bez problemu da radę dotrzeć do celu. Po drodze szumi potok, są mostki, jakieś widoki, więc trochę się dzieje i nuda nikomu nie grozi.

Dolina Strążyska – najczęstsze pytania

Ile się idzie do Wodospadu Siklawica?

Od parkingów przy wylocie doliny około 50 minut w jedną stronę. Do Polany Strążyskiej około 40 i dalsze 10 minut żółtym szlakiem.

Ile kilometrów ma trasa przez Dolinę Strążyską?

Do Wodospadu Siklawica i z powrotem wychodzi 4,8 km. Prawie cały ten dystans to płaska, szeroka droga.

Ile kosztuje parking przy Dolinie Strążyskiej?

W 2026 roku na prywatnych parkingach przy końcu ulicy Strążyskiej płaci się 30–40 zł. W sezonie lepiej przyjechać rano.

Czy na Polanie Strążyskiej jest schronisko?

Nie. Na polanie działa sezonowy bufet, Herbaciarnia Parzenica, gdzie kupicie herbatę i szarlotkę, ale noclegu ani toalety tam nie ma. Wodę i coś do jedzenia lepiej mieć ze sobą.

Siklawica czy Siklawa – czym się różnią?

To dwa różne wodospady. Siklawica jest w Dolinie Strążyskiej, kilka minut od Polany Strążyskiej, i dojdziecie do niej spacerem z Zakopanego. Siklawa spada z progu Doliny Pięciu Stawów Polskich i to już znacznie dłuższa wycieczka z Palenicy Białczańskiej.

O której iść, żeby w Dolinie Strążyskiej było mniej ludzi?

Rano albo późnym popołudniem. W środku dnia w sezonie dolina zamienia się w deptak, a parkingi są pełne.

36 pomysłów na wycieczki w Tatrach

Darmowy ebook, 119 stron. Pobrało go już 5070 osób. Co jakiś czas wysyłam też listy o trasach, sprzęcie i górskich historiach.

Góry Wzywają 2027

Na szlaku jesteśmy kilkanaście dni w roku. Na resztę mam kalendarz „Góry Wzywają 2027”. To dwanaście kadrów z moich wędrówek, każdy egzemplarz podpisany.

Zobacz kalendarz
Mateusz Stawarz

Chodzę po górach. Opowiadam historie. Przewodnik Beskidzki, autor książki, twórca filmów. Górskie wędrówki odkryłem dopiero po studiach, ale już wtedy wiedziałem, że chcę być na szlaku tak często, jak to tylko możliwe. Od 2015 roku zamieniam swoje przygody w historie i sprawdzam, co dzieje się w głowie, kiedy zostajesz sam z plecakiem, górami i ciszą.

Zostaw komentarz

×